Ogólnopolski Związek Zawodowy
Pracowników Transportu
Rada Krajowa

Orzeczenie SN – Nie tylko domownik rolnika doliczy pracę w rolnictwie do stażu emerytalnego


traktor

Wystarczy, że była ona świadczona przed 1983 r., a wnioskodawca ukończył wówczas przynajmniej 16 lat. Tak orzekł SN, podkreślając, że ZUS nie może samodzielnie dodawać nowych, niewynikających z przepisów warunków przyznania świadczeń.

 

Równoczesna praca w rolnictwie i w zakładach pracy nie była, zwłaszcza kiedyś, niczym nadzwyczajnym, przede wszystkim wówczas, gdy uprawa roli była swego rodzaju dodatkiem do pracy zawodowej w innych branżach. Taki mieszany staż powoduje jednak sporo trudności przy ustalaniu prawa do emerytury w sytuacji, gdy do jej przyznania istotny jest staż pracy, np. przy przyznawaniu wcześniejszej emerytury. Ostatnio Sąd Najwyższy uchwałą z 8 czerwca 2022 r., sygn. akt I UZP 1/22, rozstrzygnął ważny problem w tym obszarze. Stwierdził bowiem, że ZUS przy doliczeniu do stażu emerytalnego okresu przepracowanego w rolnictwie nie może ustanawiać ograniczeń lub wymagań nieprzewidzianych wprost przez ustawodawcę.

 

Zmieniające się reguły

W omawianej uchwale SN zajął się wykładnią połączonych ze sobą art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników i art. 2 pkt 2 nieobowiązującej już ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Sprawa dotyczyła ubezpieczonego ubiegającego się o tzw. wcześniejszą emeryturę w związku z pracą w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, w przypadku której konieczne jest wykazanie przynajmniej 25-letniego stażu składkowego i nieskładkowego w okresie do 1999 r.

Zgodnie z pierwszym z wymienionych wyżej przepisów, ustalając ubezpieczonemu prawo do emerytury oraz jej wysokość, należy wziąć pod uwagę także jego pracę w gospodarstwie rolnym po ukończeniu przez niego 16. roku życia. Jednak rozwiązanie to stosuje się tylko wówczas, gdy spełnione są dwa warunki: praca ta była wykonywana przed 1 stycznia 1983 r., a jednocześnie pozostałe okresy składkowe i nieskładkowe są krótsze od okresu wymaganego do przyznania emerytury. Wówczas pracę na roli po ukończeniu 16 lat dolicza się w zakresie niezbędnym do otrzymania emerytury. Jest to rozwiązanie popularnie określane mianem doliczania pracy w rolnictwie. Jednak bliższe przyjrzenie się powyższemu mechanizmowi, zwłaszcza poprzez zestawienie go z innymi, w tym z już nieobowiązującymi przepisami prawa, ujawnia wiele dodatkowych problemów, które niekiedy stają się pretekstem dla organów emerytalnych do odmowy przyznania emerytury lub do zaniżenia jej wysokości.

Wszystko sprowadza się do pojęcia domownika rolnika. Na gruncie nieobowiązującego art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin przez domownika ustawodawca rozumiał członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Jednak obecnie, stosownie do art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, a jednocześnie pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, a także stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

Pytanie, z którym zmierzył się Sąd Najwyższy, sprowadzało się do dwóch  kwestii: czy okres pracy w rolnictwie może zostać zaliczony na poczet emerytury szesnastolatkowi, który był jedynie domownikiem rolnika, a jeżeli tak, to według której definicji należy oceniać to, czy był on takim domownikiem.

 

Definicje bez znaczenia

Zdaniem sądu osoba pracująca w rolnictwie po ukończeniu 16. roku życia ma prawo doliczyć sobie ten okres do stażu emerytalnego, nawet wówczas, gdy nie była domownikiem rolnika, u którego pracowała. Bez zmian pozostają dwa pozostałe ze wskazanych powyżej warunków. W związku z tym właściwie bez znaczenia jest w omawianych tu przypadkach analizowanie, którą z definicji domownika należałoby brać pod uwagę. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, SN słusznie przyjął, że sam ustawodawca nie wprowadził żadnego przepisu, z którego wynikałoby, że doliczanie stażu pracy w rolnictwie po ukończeniu 16 lat byłoby dostępne tylko dla tych, którzy byli domownikami rolnika, u którego pracowali. Skoro tak, to organy rentowe nie mają prawa domniemywać takich ograniczeń, wykładając – w drodze analogii – inne regulacje prawne, wynikające chociażby z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Otóż – jak wiadomo – doliczenie dotyczy tylko tych nastolatków, którzy pracowali w rolnictwie przed 1 stycznia 1983 r. Jednak interesujące nas reguły wiążące posiadanie statusu domownika rolnika z prawami emerytalnymi zostały wprowadzone już po tym czasie. Gdyby więc Sąd Najwyższy przyjął odmienną wykładnię niż zaprezentowana w uchwale, oznaczałoby to zastosowanie prawa wstecz, co z reguły jest niedopuszczalne.

 

Co to oznacza w praktyce

W przypadku ubiegania się o emeryturę z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych możliwość doliczenia przez wnioskodawcę okresu pracy w rolnictwie do niezbędnego stażu emerytalnego jest rozwiązaniem wyjątkowym. Nie oznacza to jednak, że organy emerytalne mogą dowolnie, według swojego uznania, dokładać wnioskodawcy wymogi inne niż te, które wprost i jednoznacznie wskazał sam ustawodawca. Tym samym można wymagać od ubezpieczonego wykazania jedynie, że pracował w rolnictwie po ukończeniu 16. roku życia przed 1 stycznia 1983 r. Trzeba podkreślić, że z rozwiązania tego mogą skorzystać jedynie ci ubezpieczeni w ZUS, którym brakuje stażu emerytalnego do uzyskania danego świadczenia.

Wydaje się zatem, że wykładnia ta stanie się obowiązująca. Co prawda, orzeczenia Sądu Najwyższego nie mają charakteru źródeł powszechnie obowiązującego prawa, jednak rzadko sądy rozstrzygają zawisłe przed nimi sprawy w inny sposób, niż wynikałoby to ze stanowiska SN.

Poza tym warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden, bardzo istotny aspekt. Otóż organy władzy – zarówno sądy, jak i przedstawiciele administracji, a więc np. ZUS i KRUS – mogą działać jedynie na podstawie i w granicach prawa. A więc nie mogą domniemywać swoich kompetencji, ani też próbować nakładać na obywateli ograniczeń i obowiązków nieprzewidzianych wprost przez ustawodawcę. Jednak w sprawie, w której zapadła omawiana uchwała, doszło właśnie do takiej sytuacji. Dlatego też zakwestionowanie przez SN możliwości twórczego wykładania prawa przez organy władzy państwowej ma znaczenie nie tylko na gruncie problematyki ubezpieczeń społecznych, ale dla stosowania prawa w ogóle.

Autor: Dariusz Kwiatkowski

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podstawa prawna:

  • ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 504)
  • ustawa z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 933; ost.zm. Dz.U. z 2022 r. poz. 1155)
  • ustawa z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (t.j. Dz.U. z 1989 r. nr 24, poz. 133; ost.zm. Dz.U. z 1991 r. nr 7, poz. 24) – akt utracił moc.

Udostępnij post

Zapisz się do naszego newslettera

Odwiedź nasz profil Facebook

Facebook Pagelike Widget

Polecamy ten portal

poradnik związkowca

Polecamy hosting

Archiwum